Work Zone

sleepfotel-dance

 

Bycie „artystą” nie jest łatwe, rzekłabym, że bywa nawet dość trudne. Trzeba zmagać się z hejtem w sieci, albo jeszcze zanim wrzuci się coś w otchłań internetu należy stoczyć walkę ze swoimi własnymi demonami hejtu. Zanim jeszcze powstanie to coś co nazwać można „sztuką”, trzeba się za nie zabrać. Wymyślić temat, zmotywować się, wpaść na wenę i przystąpić do pracy.
To nigdy nie jest łatwe, bo albo nie ma weny, albo pomysłu, albo miejsce pracy istnieje w innym wymiarze, ale akurat nie w tym, w którym jest potrzebne.
Myślę, że każdy swego czasu zmagał, lub nadal zmaga się z takimi czy innymi przeciwnościami losu. U mnie było wszystkiego na raz, a czasami każdego po trochu. Postanowiłam zatem rysować komiksy. Pomyślałam sobie „hej, przecież pójdzie Ci z tym łatwiej niż z większą grafiką czy projektowaniem logotypów itp..” Oczywiście nie mogłam się bardziej pomylić. Komiks łatwy nie jest, ale daje jakąś motywację by więcej rysować – a jak już więcej rysuję, to mam pretekst żeby kupić sobie nowe siedzisko i przemeblować cały bałagan. Liczę, że teraz lepiej mi się będzie pracowało (o myśleniu nawet nie będę wspominać) w końcu jest mnóstwo rzeczy do skończenia i .. ekhm wymyślenia.

Póki co mam dla Was mały Sneak Peek tego nad czym obecnie pracuję, a jest to coś zupełnie innego niż dotychczas, dlatego liczę na Waszą wyrozumiałość 🙂

Blue Hair

Tak, wiem, że nic tu jeszcze nie ma.. ale przecież nie dam Wam od razu wszystkiego – to w końcu mała zapowiedź, a nie ekstremalny trailer 🙂